środa III tygodnia adwentu – o tym jak echo doszło do głosu

Łk 7,18b-23
Przekład: 

18b I przywoławszy jakichś dwóch spośród swoich uczniów, Jan 19 posłał do Pana, mówiąc: „Ty jesteś Przychodzącym czy innego mamy się spodziewać?”

20 Stawszy się zaś przy Nim mężowie powiedzieli: „Jan Chrzciciel posłał nas do Ciebie, mówiąc: «Ty jesteś Przychodzącym czy innego mamy się spodziewać?»”

21 W tamtej godzinie wyleczył wielu z chorób, z plag i ze złych duchów i wielu ślepcom dał łaskę widzenia.

22 I rozsądziwszy powiedział im „Wyruszywszy poślijcie Janowi te [rzeczy], które widzieliście i słyszeliście: Ślepcy znów patrzą, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczani i głusi słyszą; umarli się budzą, biedni otrzymują dobrą nowinę.

23 I szczęśliwy jest, ktokolwiek nie potknie się we mnie”.

Uwagi: 

Opis tego samego wydarzenia w Ewangelii wg św. Mateusza przełożyłem i skomentowałem jako Ewangelię Niedzieli Gaudete roku A. Jest ono także najbliższym kontekstem Ewangelii czwartku II tygodnia adwentu.

18b Jan wysyła dwóch uczniów, podobnie jak Jezus w wersetach Mk 6,7 oraz Mt 21,1. Sens takiej liczby posłów wyjaśnia też fragment Mt 18,15-20 – jest ona wyrazem wspólnoty, w której obecny jest Jezus. Na początku misji uczniów Janowych, której celem jest zapytanie o misję Jezusa, jest właśnie On.

19 „Pan” – kyrios, czyli raczej „pan i władca”. W tym słowie również zapowiedziana jest już odpowiedź na zapytanie Jana.

Posłał „mówiąc” – Jan mówi tutaj ustami swoich uczniów. Uczniowie, jako posłani, są niejako wcieleniem Jana, jego głosem. Głosem głosu, skoro Jan jest „głosem Wołającego w pustyni”.

20 „Stawszy się zaś przy Nim (paragenomenoi) – imiesłów od czasownika paraginomai, „stawać się przy”. Znaczy także „pojawiać się”, „przychodzić”, ale to znaczenie wtórne. Cała perykopa dotyczy rozprzestrzeniania się Królestwa Bożego, które się staje, urzeczywistnia. Uczniowie Jana stają się przy Jezusie, ponieważ od Niego, jako od pierwotnego źródła nauki Janowej, pochodziło również ich pytanie i ich posłannictwo.

„Posławszy” jest tutaj przekładem gr. apostello, od którego pochodzi polskie „apostoł”.

20 „Przychodzący” - ho erchomenos, uroczysty tytuł Jezusa w Apokalipsie (Ap 1,4). Gramatycznie to rzeczownikowe użycie imiesłowu. Taka sama forma występuje również w wersetach Mt 17,10-12, gdzie mowa o przychodzeniu Eliasza.

Słowa wypowiedziane przez Jana w wersecie 19 są tutaj powtórzone bez żadnej zmiany. Świadczy to nie tylko o wiarygodności uczniów Janowych, lecz także o tym, że z głoszeniem Królestwa, nawet na etapie pytań, nie jest tak, jak z zabawą w głuchy telefon albo z jakąś plotką – cała treść, co do joty, pozostaje niezmieniona.

21 „Dał łaskę widzenia” (echarisen blepein), można też przełożyć „dał wdzięczność patrzenia”. Łaska i wdzięczność, a także widzenie i patrzenie, łączą się tutaj. Ten rodzaj uzdrowienia jest wyeksponowany czasownikiem charidzo („dawać łaskę”), ponieważ widzenie ma szczególne znaczenie symboliczne.

22 „Rozsądziwszy” – słowo omówione we wczorajszym wpisie.

Jezus każe „posłać Janowi te [rzeczy]”. Słowo „te” jest przekładem greckiego rodzajnika, który zastępuje tutaj rzeczownik. Poselstwo zanosi więc Janowi „rzeczy” – mesjańskie wydarzenia uzdrowień. Doskonale wierne ich powtórzenie staje się jeszcze czymś więcej – ich uobecnieniem.

„Znów patrzą” albo „patrzą w górę”, zależnie od tego, jak zinterpretować przedrostek w czasowniku ana-blepo.

23 Czasownik skandalidzo jest przeważnie tłumaczony „zgorszyć”. Pierwotny jego sens to „podkładać komuś jakąś przeszkodę pod nogi”. Tutaj jest on użyty w stronie biernej. Chodzi o zgorszenie faryzejskie: ten, kto nie potrafi przyjąć znaków Jezusa, czyni z nich powód swojego zgorszenia. Chodzi też zarazem o to, że ten, kto trwa w Jezusie, nie potknie się.

Poselstwo Janowe i, szerzej, wszystkie przekazywane słowa, które dotyczą Królestwa, niosą się niewygasającym, uobecniającym i rozszerzającym mesjańskie wydarzenia echem (por. 1J,1,1nn). Historia tego poselstwa nie opowiada więc przede wszystkim o technicznym sposobie przekazania Janowi informacji o misji Jezusa. Poselstwo to jest raczej głoszeniem urzeczywistniającym – widzialnie i słyszalnie – dobrą nowinę.