poniedziałek trzeciego tygodnia adwentu – pytanie o władzę i władza pytań

Mt 21,23-27
Przekład: 

23 I kiedy wszedł do Świątyni, podeszli do niego nauczającego arcykapłani i starsi ludu, mówiąc: „W jakiej władzy te [rzeczy] robisz? I kto Ci dał tę władzę?”

24 Rozsądziwszy zaś, Jezus powiedział im: „Zapytam was i ja o jedną mowę, którą jeżeli mi powiecie, [to] i ja wam powiem, w jakiej władzy te [rzeczy] robię.

25 Chrzest Janowy był skąd? Z Nieba, czy z ludzi?” Oni zaś rozumowali między sobą, mówiąc: „Jeżeli powiemy: «z Nieba», powie nam: «Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?»

26 Jeżeli zaś powiemy: «z ludzi», boimy się tłumu, bowiem wszyscy za proroka mają Jana”.

27 I rozsądziwszy, Jezusowi odpowiedzieli: „Nie wiemy”. Rzekł im i On: „I ja nie mówię wam, w jakiej władzy to czynię”.

Uwagi: 

Poprzedniego dnia Jezus uroczyście wjechał do Jerozolimy (Mt 21,1nn), aby wypędzić ze świątyni przekupniów i uczynić jeszcze kilka cudów, co wyprowadziło z równowagi arcykapłanów. Teraz przychodzi do świątyni drugi raz i naucza.

23 „Władza” to tutaj zawsze greckie słowo eksousia, składające się z przyimka eks (po polsku „z”) oraz z rzeczownika ousia („istota”). Pytanie o władzę jest więc jednocześnie pytaniem o istotę i o pochodzenie misji Jezusa.

24-26 Chrzest Janowy jest ziemskim początkiem tej misji. Dlatego pytaniem o chrzest Janowy Jezus odpowiada na pytanie o swoje własne posłannictwo.

„Jedna mowa” to po grecku logos heis, „jeden logos”. Czy faryzeusze mogli pytać Jezusa o Logos? Nawet jeżeli ich intencje są niecne, pytanie to Jezus wykorzystuje do pokazania swojej jedynej władzy, do ukazania Siebie jako Logosu Ojca. To kolejne miejsce, w którym widać, jak bardzo „potoczne” znaczenia słowa logos kryją w sobie treści wiążące się ze znaczeniami najbardziej doniosłymi.

Przyimek „z” w wyrażeniach „z nieba” oraz „z ludzi” to greckie ek, czyli nieco inna forma przyimka eks, który przed chwilą pojawił się w słowie eksousia. Jezus pyta więc jednocześnie o władzę, o pochodzenie oraz o istotę Janowego chrztu.

Wystąpienie Jana Chrzciciela, wskazujące na Jezusa i entuzjastycznie przyjęte przez tłumy, potwierdza pozornie banalny fakt, że prawda Boża jest jednocześnie w swojej istocie najbardziej ludzką. Pytanie Jezusa samo w sobie nie jest więc podchwytliwie, bo właściwie każda nań odpowiedź byłaby poprawna. Chwyta ono jednak arcykapłanów, mimo że wydawało im się, że ominęli już problem ściętego przez Heroda niewygodnego Chrzciciela. Nie ujawniając stanowiska paradoksalnie właśnie ujawniają bowiem swoje lekceważenie wobec Janowego świadectwa, a tym samym lekceważenie Samego Boga.

27 Ostatnia odpowiedź Jezusa jest prostą konsekwencją odpowiedzi arcykapłanów na wystąpienie Jana. Starsi, odrzucając Janowe świadectwo, odrzucają też Logos  Jezusa (J 1,11), a ich wypytywanie jest stwarzaniem pozorów zainteresowania. Jako stwarzający pozory nie mają prawdziwej władzy, co Jezus skutecznie odsłania.

Jezus pokazuje tutaj, że ma władzę nad każdym słowem arcykapłanów i starszych, którym oni go prowokowali – pomimo ich zakłamania i arcyzatwardziałej przewrotności. Nie tylko może ich spokojnie przegadać i zmyślnie uciszyć. Jezus ma władzę tak przedziwną i przemożną, że może najbardziej przewrotne słowa wykorzystać do tego, aby Siebie Samego ukazać jako Jedyny Logos – władzę, która nawet w najgłębszym upokorzeniu jest najsilniejsza.