sobota II tygodnia adwentu – trzy powtórne przyjścia w Jednym

Mt 17,10-13
Przekład: 

ze względu na kontekst przekład zaczynam dzisiaj znowu o jeden werset wcześniej

9 I kiedy schodzili z góry, rozkazał im Jezus mówiąc:

„Ani jednemu [człowiekowi] nie opowiedzcie widzenia, aż Syn Człowieczy obudzi się z martwych”.

10 I zapytali Go uczniowie mówiąc:

„Co więc mówią pisarze, że Eliasz musi przyjść pierwszy?”

11 On zaś rozsądziwszy, odpowiedział:

„Eliasz zaiste przychodzi i znów ustanowi wszystkie [rzeczy]. 12 Mówię zaś wam, że Eliasz już przyszedł i nie poznali go, ale uczynili z nim, cokolwiek zechcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie cierpieć od nich”.

13 Wtedy pojęli uczniowie, że o Janie Chrzcicielu im powiedział.

Uwagi: 

9 Werset zamyka wydarzenie Przemienienia i jednocześnie wprowadza w rozmowę o Eliaszu, która odbywa się podczas schodzenia z góry. Uczniowie przed chwilą zobaczyli przemienionego Jezusa razem z Mojżeszem i Eliaszem. Jezus nakazuje im, aby zachowali w sekrecie widzenie – a jest to sekret mesjański.

10 O powtórnym przyjściu Eliasza mówi nie tylko dzisiejsze pierwsze czytanie (Syr 48,1nn), lecz także dwukrotnie, w ostatnim swoim rozdziale, ostatnia księga Starego Testamentu – Księga Malachiasza (Mal 3,1; 3,23). Jest tam też wspomniany Mojżesz. Mojżesz jest reprezentantem prawa, a Eliasz – reprezentantem proroków. Zapowiedzi Malachiasza były bardzo poważnie traktowane nie tylko przez Jezusa i Ewangelie, lecz także przez uczonych Żydów. Argumentowali oni, że – skoro nie ukazał się zapowiadany przez Malachiasza Eliasz – Jezus nie jest i nie może być oczekiwanym Mesjaszem.

11 „Znów ustanowi” (apokatastesei) – od tego czasownika pochodzi słowo „apokatastaza” (apokatastasis), w Nowym Testamencie użyte tylko jeden raz (Dz 3,21), oznaczające odnowienie stworzenia na końcu czasów. Czasownik pojawia się natomiast w NT osiem razy. Opisuje on uzdrowienie człowieka z uschłą ręką (Mt 12,13; Mk 3,5), uzdrowienie ślepca (Mt 8,25; Mk 9,12; Łk 6,10), a także – podobnie jak tutaj – odnowienie Izraela i i koniec czasów (Dz 1,6). Pojawia się także w paralelnym miejscu Ewangelii według św. Marka (Mk 9,12). Zagadnienie apokatastazy wywołuje dzisiaj burzliwe dyskusje dotyczące przede wszystkim powszechności zbawienia, zapoczątkowane w starożytności, a związane chociażby z poglądami Orygenesa.

11-12 „Przychodzi” (erchetai) – Eliasz jest w tym przychodzeniu zadziwiająco podobny do Samego Mesjasza: Jan Chrzciciel pyta Jezusa, czy jest On „Przychodzącym”, ho erchomenos (Mt 11,3); tak o Jezusie mówi też Chrzciciel w Ewangelii wg św. Jana (J 1,15,27); mówią też Ewangelie o „Przychodządzym w imię Pana” w kontekście wjazdu do Jerozolimy (np. Łk 19,38). Co więcej, Eliasz już przyszedł (w osobie Jana Chrzciciela); przychodzi (nieprzypadkowy czas teraźniejszy w wersecie 11 – znakiem jego teraźniejszego „przychodzenia” jest obecność przy Jezusie w scenie Przemienienia!); a także przyjdzie w przyszłości (skoro wszystkie rzeczy znów ustanowi”). Jezus natomiast jest po trzykroć nazwany w Janowej Apokalipsie (Ap 1,4; 1,8; 4,8) „Będącym” (ho on), „Tym, który był” (ho en) oraz „Przychodzącym” (ho erchomenos).

12-13 Ojcowie Kościoła twierdzili, że Eliasz przychodzi powtórnie dwa razy: raz w osobie Jana Chrzciciela, a drugi raz przy końcu czasów. Być może pierwsze jego przyjście jest więc zapowiedziane przez werset Mal 3,1, a drugie, ostateczne – przez wersety kończące tę samą księgę (Mal 3,22-24); wówczas przyjście Eliasza w osobie Jana Chrzciciela zapowiadałby werset Mal 3,1, ponieważ jest on w odniesieniu do Jana przywoływany przez Ewangelie, chociażby w wersecie Mt 11,10 (miejsce to zostało omówione w czwartkowym wpisie). Drugie powtórne przyjście Eliasza, zapowiadane przez Mal 3,22-24, pozostaje niewiadomą aż do końca czasów (Dz 1,6-7).

Z dzisiejszej Ewangelii zdaje się jednak wynikać, że pojawienie się Eliasza na górze Przemienienia także powinno być brane pod uwagę, przynajmniej w jakimś sensie, w rachunku jego powtórnych przyjść. Jest ono znakiem, że Eliasz towarzyszy Janowi jako patron i założyciel jego mesjańskiej misji i dlatego pytanie schodzących z góry uczniów oraz odpowiedź Jezusa są wypowiedziane właśnie tutaj. Jest też jednak ta obecość Eliasza na górze, w pewnym sensie, drugim jego powtórnym przyjściem, eschatologicznym – Eliasz stoi tam u boku przemienionego Mesjasza, lśniącego chwałą zmartwychwstania i ukazującego się jako eschatologiczny władca. Eliasz łączy więc w Przemienieniu Pańskim swoje przyjście w osobie Jana Chrzciciela z ostatecznym przyjściem na końcu czasów.

Ewangelia nie opowiada o czasie tylko i wyłącznie z doczesnej, linearnej perspektywy, czego Przemienienie jest najlepszym wyrazem. Warto o tym pamiętać przy ustalaniu Eliaszowej chronologii. Sam Jezus, przed swoim zmartwychwstaniem, ukazuje się uczniom właśnie jako Zmartwychwstały, a Eliasz i Mojżesz (czyli Prawo i Prorocy) ukazują się razem z Nim, chronologia dziejów zarówno Nowego jak i Starego Testamentu nie ma więc tutaj linearnej konstrukcji. Czas i wydarzenia są zanurzone w wieczności. To, co nam wydaje się niekonsekwencją, ukazuje raczej naszą własną niekonsekwencję i niedoskonałość. Eliasz na ziemi był tak blisko Odwiecznego Boga, że czas nie stanowi dla niego ani problemu egzegetycznego, ani też komunikacyjnego.