Niedziela Chrztu Pańskiego – Jak wam się podoba?

Łk 3,15-16.21-22
Przekład: 

Wersety 15-16 zostały już przełożone i szczegółowo skomentowane wraz z ich szerszym kontekstem jako Ewangelia Niedzieli Gaudete.

21 Stało się zaś w ochrzczeniu całego ludu i kiedy Jezus został ochrzczony, i kiedy się modlił: że otworzyło się niebo;

22 i że zstąpił Duch Święty cielesną formą jak gołębica na Niego, i głos z nieba stał się:

„Ty jesteś Syn mój umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.

Uwagi: 

21 „Stało się” oraz 22 „stał się” (egeneto) – czasownik gignomai.

„Otworzyło się niebo” – znak łaski Bożej, ale także sądu ostatecznego, o których połączeniu wspominałem przy omówieniu Janowej sceny powołania Natanaela.

„W ochrzczeniu całego ludu” (en to baptisthenai hapanta ton laon) – dosłownie „w zanurzeniu” (baptisthenai). Obydwie formy czasownika „chrzcić” mają tutaj aspekt dokonany: zbieżność chrztu całego ludu z chrztem Jezusa jest przede wszystkim ponadczasowa.

22 „Zstąpił” (katabenai) – por. (Mt 24,30-31 – sąd ostateczny; oraz Rdz 28,12 – drabina Jakubowa), gdzie niebo otwiera się i zstępują z niego aniołowie.

„Cielesną formą” (en somatiko eidei) – słowo eidos znaczy również „wygląd” oraz „widzenie”, przymiotnik somatikos pochodzi zaś od słowa „ciało” (soma) – w sensie jednostkowego ciała konkretnego zwierzęcia.

„Jak gołębica” (hos peristeran) – przyimek hos można tłumaczyć polskim „jak”, „jakby” lub „jako”. Nie wiadomo dokładnie, jak wyglądała owa „gołębica”, i jest to przedmiotem licznych teologicznych sporów. Można wyróżnić dwa nurty interpretacji tego znaku: dosłowny, podkreślający szczególne przymioty gołębic oraz ich znaczenie jako znaku jako takiego – tego nurtu historię i wymowę przedstawiła Natalia Budzyńska; oraz symboliczny, nawiązujący do czasownika merahefet („unosił się”) z samego początku Księgi Rodzaju (Rdz 1,2) – werset ten mówi o „Duchu Pana” (ruah elohim) czasownikiem odnoszonym w Biblii Hebrajskiej również do ptaków, a w szczególności do orła (Pwt 32,11!). Symboliczna, „orla” wymowa „gołębicy” ma swoje głębokie korzenie w tradycji żydowskiej, skoro rabiniczne komentarze łączyły zdanie „Duch Pana unosił się nad wodami [jak ptak]” w Rdz 1,2 m.in. właśnie z mówiącym o orle wersetem Pwt 32,11. Wątek ten przystepnie opisuje krótki artykuł Tomasza Dekerta.

Obydwie interpretacje poparte są silną teologiczną argumentacją. Wydaje się też, że są one, w swojej najgłębszej wymowie, komplementarne i niesprzeczne. Konkretny materialny znak nie musi przeczyć bogatej i ogólnej symbolice, która go przekracza i łączy się z innymi znakami, pozornie tylko „materialnie” sprzecznymi. Wydaje się, że połączenie orła z bardzo dosłownie rozumianą gołębicą oraz lot ptaka wobec niewidzialnego (lub jakoś niedosłownie widzialnego) Ducha mogą współistnieć ze sobą w ramach jednej, umysłowej, teologicznej całości – jako sens dosłowny połączony z sensem duchowym.

„Mam upodobanie” (eudokesa). Czasownik eudokeo znaczy rzeczywiście „dobrze o kimś mniemać” (eu-dokeo), „upodobać sobie”, ale jest on także etymologicznie powiązany z „chwałą” (doksa, również „mniemanie”), co w kontekście Chrztu Pańskiego łączy się z objawieniem czyli dalszym przejawianiem się Boskiego „upodobania” w ludziach. Nie tylko Syn „podobałby się” więc Ojcu, lecz także Ojciec „podobałby się” ludziom w Swoim Synu, tak aby i ludzie mogli spodobać się Samemu Bogu. „Podobanie” jest więc afirmacją Syna przez Ojca, ściśle jednak powiązaną z chwalebnym objawieniem Przenajświętszej Trójcy.

Ten sam rdzeń pojawia się w słowach aniołów, w wyrazie eudokia, kiedy po narodzeniu Jezusa wychwalają oni Boga również wobec otwartego nieba, w omówionej już Ewangelii o Bożym Narodzeniu (Łk 2,14): „Chwała (doksa) na wysokościach Bogu i na ziemi pokój w ludziach dobrego upodobania”. Miejsce to zdecydowanie potwierdza powyższą interpretację: dobre upodobanie ludzi jest objawieniem Bożej chwały dzięki upodobaniu Ojca w Synu, który stał się właśnie człowiekiem.