IV Niedziela Wielkanocna roku B – piękny dwór

J 10,11-18
Przekład: 

11 Ja Jestem pasterz piękny. Pasterz piękny duszę swoją kładzie za owce.

12 Najemnik i nie będący pasterzem, którego owce nie są własne, ogląda wilka przychodzącego i odpuszcza owce, i ucieka - i wilk porywa je, i rozprasza - 13 bo najemnikiem jest i nie dba o owce.

14 Ja Jestem pasterz piękny i znam moje, i znają mnie moje.

15 Wedle jako zna mnie Ojciec i ja znam Ojca, i duszę moją kładę za owce.

16 I inne owce mam, co nie są z dworu tego, i owe trzeba mi przyprowadzić, i głosu mojego posłuchają, i stanie się jedna owczarnia i Jeden Owczarz.

17 Przez to mnie Ojciec miłuje, że ja kładę duszę moją, abym znowu ją wziął.

18 Nikt nie zabiera jej ode mnie, lecz ja kładę ją ode mnie samego. Władzę mam ją położyć i władzę mam znowu ją wziąć. To przykazanie wziąłem od Ojca mojego.

Uwagi: 

Dzisiejsze czytanie to kontynuacja Ewangelii IV niedzieli wielkanocnej roku A.

11 i 14Ja Jestem” (ego eimi) – pierwsza część Imienia Bożego z Wj 3,14.

11 i 14 „Piekny” (kalos) – znaczenie pierwotne, łączące piękno z doskonałością i nieskazitelnością.

14 W starożytnych kulturach pasterskich pasterz potrafił bez problemu odróżnić każdą poszczególną owcę ze swojego stada.

16 „Dworu” (aules) – zob. komentarze do wersetów J 10,1 oraz Łk 11,21.

16 „jedna owczarnia Jeden Owczarz” (mia poimne heis poimen) – „owczarz” (poimen) to w oryginale ten sam wyraz, co wystepujący wyżej „pasterz”. Brak spójnika w tym zdaniu (składnia zwana asyndeton) oraz figura etymologiczna są tak wymowne, że wyjątkowo, wbrew moim założeniom translatorskim, wybrałem w tym wersecie dwa różne polskie odpowiedniki jednego greckiego wyrazu.