Siódmy Dzień Oktawy Narodzenia Pańskiego – proLogos (2)

J 1,1-18
Przekład: 

Dzisiaj drugi raz pojawia się w okresie Bożego Narodzenia Prolog Świętego Jana. Przekład i wprowadzenie do jego lektury są tutaj.

Uwagi: 

Dzisiaj pierwsza część komentarza do Prologu. Drugą część opublikuję 3 stycznia, kiedy tekst ten pojawi się jako Ewangelia mszalna po raz trzeci.

1 „W początku” - en arche. Słowo arche znaczy zarazem: „początek”, „zasada”, „władza”, „przyczyna”. Tłumaczę je nieużywanym przeważnie po polsku wyrażeniem przyimkowym, aby zwrócić uwagę na wszystkie te znaczenia i zachować podstawowy sens przyimka en: „w”, „wewnątrz czegoś”. Gdyby polski zwrot „w zasadzie” nie był stałym frazeologizmem (jak np. w zdaniu „w zasadzie to dobry tłumacz, ale kiepski z niego kolega”), byłby tutaj, jako bardziej ogólny, lepszy.

Początek nie jest tu przede wszystkim początkiem w czasie i dlatego unikam przekładu „na początku”, co też jest stałym polskim wyrażeniem przyimkowym (np. „na początku podzieliliśmy się opłatkiem”).

Takimi samymi słowami en arche rozpoczyna się Księga Rodzaju w greckim tłumaczeniu Septuaginty. En arche to przekład hebrajskiego wyrażenia bereszit, zawierającego przyimek be „w” oraz wyraz rosz („głowa”, „początek”). Mamy więc ewidentne i zasadnicze nawiązanie do stworzenia świata, uzupełniające słowa Księgi Rodzaju.

W Księdze Rodzaju Bóg stwarza świat mówiąc – a to, co mówi, staje się rzeczywistością. Święty Jan w Prologu tłumaczy, że stworzenie zostaje wypowiedziane przez Boga Ojca poprzez Jezusa.

Do tych dwóch początków (Janowego oraz Księgi Rodzaju) nawiązują też prologi pozostałych Ewangelii. Nawiązują do nich także prologi listów, z których szczególnie dosłowne nawiązanie, często zamazywane w przekładach, znajduje się w prologu Pierwszego Listu św. Jana.

Sam Jezus jest też nazwany arche oraz kefale („głową”) w liście do Kolosan (Kol 1,18). Inne miejsce tego samego listu (Kol 2,20) mówi o Nim, że „jest głową (kefale) wszelkiej zasady (arche) oraz władzy (eksousia)”. Wynika z tego, że nie zawsze słowo arche ma to samo znaczenie, nawet wówczas, gdy użyte jest w sensie bardzo mocnym i bardzo ogólnym. Powstaje więc zasadnicze pytanie, jakie dokładne znaczenie ma wyraz arche w pierwszym wersecie Prologu Janowej Ewangelii. Całkowicie jednoznacznej odpowiedzi nie znam, wydaje się jednak, że nie określa ono Samego Jezusa, który konsekwentnie nazywany jest tutaj Logosem.

„Był” (en) – forma czasu przeszłego niedokonanego (ciągłego, imperfectum) od czasownika „być”. Można ją interpretować bezczasowo, analogicznie do hebrajskiego imperfectum, czyli odnosząc ją także do teraźniejszości.

„Logos” (ho Logos) – z rodzajnikiem określonym. Nie tłumaczę tego wyrazu, co wyjaśniłem wcześniej, podając też jego niektóre znaczenia. Jeżeli musiałbym przetłumaczyć, zostawiłbym „słowo” lub napisałbym „rozum” – albo też raczej „słowo rozumne”.

W wersecie 1 logos występuje trzy razy z rodzajnikiem określonym i ma trzy różne orzeczniki. Oto one: Logos był w początku (1); Logos był ku Bogu (2); Logos był Bogiem (3). Występują one właśnie w takiej kolejności. Następnie werset 2 powtarza dwa pierwsze orzeczniki (w początku (1) oraz ku Bogu (2)), bezwzględnie wiążąc je z trzecimlogosem” z wersetu 1 przy użyciu zaimka „tenże” (houtos), wskazującego na najbliższy poprzedzający go rzeczownik. Werset 2 ukazuje więc wszystkie trzy użycia słowa logos w wersecie pierwszym (wszystkie trzy z rodzajnikiem określonym) jako jedną i niepodzielną całość. Tak oto dwa pierwsze wersety orzekają o pełnej tożsamości logosu, któremu te trzy orzeczniki są przyporządkowane. Prościej mówiąc: jeden i ten sam Logos był w początku (1), był ku Bogu (2) oraz był Bogiem (3).

3 „Wszystko” (panta) to w oryginale liczba mnoga rodzaju nijakiego zaimka uogólniającego „wszystek, każdy”. Przekład jest tutaj bardzo niedoskonały, ponieważ liczbę mnogą oddaje on jako pojedynczą, a werset ten mówi o wzajemnych relacjach jedności i wielości. Miejsce trudne do przełożenia, bo, w przeciwieństwie do polszczyzny, w grece normalne jest użycie czasownika w liczbie pojedynczej („się stało”) połączonego z rzeczownikiem – albo, jak tutaj, z zaimkiem – w liczbie mnogiej rodzaju nijakiego.

„Się stało” (egeneto) – pierwsza z bardzo wielu form omówionego w kompendium czasownika gignomai, nawiązującego do opisu stworzenia, w którym słowem Boga rzeczy się „stają”. Tłumaczę ten czasownik konsekwentnie pomimo stylistycznej nieoczywistości przekładu.

„Ani jedno” (oude hen) – znaczy także „nic”, ale sens i etymologia są właśnie takie. Znaczenie „ani jedno” jest ważne ze względu na relację Jedności Bożej i wielości stworzenia.

„Się jest stało” (gegonen) – próba przełożenia na polski greckiego czasu gramatycznego perfectum, którego znaczenie zostało omówione tutaj.

„Życie” (zoe) – nazwanie życia światłem ludzi jest jednocześnie ogólne i konkretne. Chodzi tutaj o życie jako takie (dzoe), a nie o poszczególny żywot (bios). Życie dociera jednak do poszczególnych ludzi jako światło, które poza czasem przemierza nieskończone odległości, zarazem łącząc z Bogiem i oddzielając od Niego widzialną, ludzką odrębność. Oczywiście takie rozumienie nie wyklucza „prostego biologicznego sensu”, zgodnie z którym światło jest potrzebne do życia i rozwoju człowieka oraz innych żywych organizmów.

5 „Światło w ciemności się jawi” (fos en te skotia fainei) – również „świeci” (fainei), ale chodzi najpierw o to, że samo daje się widzieć, a dopiero z tego wynika oświetlanie przedmiotów. Od stworzenia światła oraz podziału na dzień i na noc rozpoczyna się opis stworzenia w Księdze Rodzaju.

Światło widzimy w ciemności poprzez kontrast, bo gdybyśmy widzieli tylko światło, nie odróżnialibyśmy go od niczego innego. Można jednak rozumieć też, że nawet w samej ciemności jawi się światło, niejako wewnątrz ciemności – i że nawet ciemności bez światła nie moglibyśmy zauważyć. Wydaje się takiemu rozumieniu sprzyjać dwuznaczny zwrot „ciemność go nie pojęła”. Można rozumieć, że go „nie pojmała” (ou katelaben – nie uchwyciła, nie przejęła nad nim kontroli), ale równolegle możliwe jest też znaczenie „nie zrozumiała”.

6 „Stał się” (egeneto) – kolejna forma czasownika gignomai,

„Człowiek posłany” (anthropos apestalmenos) – wyrażenie to mówi o Janie Chrzcicielu jako o posłańcu, czyli – zgodnie z myśleniem starotestamentowym – aniele Boga, skoro po hebrajsku tym samym słowem malach są określani posłańcy zarówno ludzcy jak i niebiańscy. Imię Jana znaczy „Bóg jest łaskawy”.

7 „Świadectwo” (martyria) – również „męczeństwo”. Werset ten tłumaczy, dlaczego Prolog mówi o Janie Chrzcicielu właśnie w tym miejscu: bez niego światło Logosu nie dotarłoby do ludzi, ponieważ to Jan wskazał na Jezusa jako na Mesjasza.

8 „Był «aby zaświadczył»” (en hina martyrese) – w miejscu imienia (rzeczownika) pojawia się czasownik ze spójnikiem, a więc zdanie, które określa misję Jana Chrzciciela, mimo że poprzedni werset mówił – zdawałoby się – prawie to samo. Z tej pozornie dziwacznej składni wynika, że Jan jest całkowicie utożsamiony ze swoją misją: jego imię musi w niej zniknąć, aby widać było całego Jezusa.

9 „Był [Logos] światłem” (en to fos) – wydaje sie, że należy to miejsce łączyć z wersetem 5.

„Prawdziwym” (to alethinon) – nie chodzi tutaj tylko o to, że światło nie jest fałszywe. Światło Logosu odsłania prawdę, zgodnie z etymologią gr. aletheia („prawda”) – to, co jest jawnie, nieskryte, odsłonięte. Prawda Logosu nie jest tylko logicznym przeciwieństwem fałszu, lecz także odsłania ludziom rzeczywistość, a rzeczywistość bez prawdy, w której została ufundowana, byłaby w każdym sensie niepoznawalna.

„Wszystkiego człowieka” – zarówno „całego” jak i „każdego człowieka”.

„Przychodzącego” (erchomenon) – można też przełożyć „światłem (...) przychodzącym”. Imiesłów ten, omówiony tutaj oraz tutaj, odnosi się często do Jezusa jako do Mesjasza i apokaliptycznego Syna Człowieczego  (Ap 1,4!), w tym miejscu natomiast, nieprzypadkowo, również do wszystkich ludzi.

Dalszy ciąg komentarza do Prologu opublikuję we wpisie na drugą niedzielę po Narodzeniu Pańskim.