piątek I tygodnia w ciągu roku – oryginalne powtórzenie

Mk 2,1-12
Przekład: 

I skoro wszedł znowu do Kafarnaum po dniach, posłyszano że jest w domu.

2 I ściągnęło wielu, tak że już nie mieścili się nawet pod drzwiami, i mówił im Logos.

3 I przychodzą niosąc ku Niemu paralityka, unoszonego przez czterech.

4 I nie mogąc wnieść go przez tłum, zdjęli dach, gdzie był, i przekopawszy spuszczają nosze, na których paralityk leżał.

5 I zobaczywszy Jezus wiarę ich, mówi paralitykowi:

„Dziecko, odpuszczone się twoje grzechy!”

6 Byli zaś niektórzy z pisarzy tam siedzący i rozumujący w sercach swoich:

7 „Co ten tu tak tu przemawia? Bluźni! Kto może odpuszczać grzechy, jeżeli nie Jeden Bóg?”

8 I zaraz poznawszy Jezus duchem Swoim, że tak rozumują w sobie, mówi im:

„Czemu te [rzeczy] rozumujecie w sercach waszych? 9 Co jest łatwiejsze? Powiedzieć paralitykowi: Odpuszczają się twoje grzechy, czy powiedzieć: Obudź się i weź nosze swoje, i chodź?

10 Abyście zaś wiedzieli, że władzę ma Syn Człowieczy odpuszczać grzechy na ziemi, mówi paralitykowi:

11 Mówię ci: obudź się, weź nosze swoje i odejdź do swojego domu!

12 I został obudzony, i zaraz wziąwszy nosze wyszedł wobec wszystkich, tak że zadziwili się wszyscy i chwalili Boga, mówiąc że:

„Tak przenigdy nie zobaczyliśmy”!

Uwagi: 

Opis uzdrowienia paralityka w Ewangelii św. Marka mówi o tym samym wydarzeniu, którego wersja z Ewangelii Łukaszowej została już przełożona i skomentowana w Adwencie. Ponieważ obydwaj ewangeliści bardzo często używają tych samych słów, a czasem nawet jednakowych zwrotów lub wyrażeń, staram się zachowywać konsekwencję terminologiczną. Wyjątkiem jest tłumaczenie czasownika egeiro, który pierwotnie znaczy „zbudzić”, „zbudzić się” (tak jest tutaj) – a w konsekwencji (jak tłumaczyłem w perykopie Łukaszowej) – „wstać”. Obydwa te przekłady są wzajemnie komplementarne – „zbudź się” podkreśla obecne tu nawiązanie do zmartwychwstania (gdzie sen jest obrazem śmierci, a paraliż śmierci duchowej) i odnowienia zepsutego stworzenia, a „wstań” logicznie wiąże się z następującym zaraz po nim „chodź”.

Większość wątków komentarza do perykopy Łukaszowej dotyczy także dzisiejszego fragmentu. Oto jednak kilka różnic, z których wynikają ważne wnioski:

1 Łukasz nie pisze, że cale wydarzenie odbyło się w domu Piotra, chociaż u niego następuje ono również po oczyszczeniu trędowatego i modlitwie na pustyni, w domu, którego konkretnie nie nazywa.

Różnie też jest określony czas (dzień wydarzenia) – u Łukasza jako „jeden z dni” (co nawiązuje do jednego dnia stworzenia), a u Marka przez nie do końca jasne sformułowanie di'hemeron „po dniach” – ale też „poprzez dni”, „w czasie dni”, co może odnosić do sformułowania Łukaszowego.

2 „Logos” (logos) – wyrazu tego nie ma w wersji Łukaszowej, jest jednak dwa wersy wcześniej w Łk 5,15, co częściowo odpowiada jego użyciu w Mk 1,45.

Paralytikos to dosłownie „przywiązany”, Ciało paralityka jest związane chorobą ducha.

W wersji św. Marka pojawia się informacja o „czterech” niosących paralityka, nie ma jej u św. Łukasza.

4 U Łukasza nie mówi się o „przekopaniu” (albo „wydłubaniu”) glinianego dachu i inaczej nazywają się „nosze”, na których niesiony jest paralityk.

5 U Marka Jezus mówi do paralityka „dziecko”, a u Łukasza „człowieku”. Pełny sens (człowiek jest dzieckiem Boga) odczytujemy przy połączeniu obydwu wersji.

„Odpuszczają się” (afientai) – u Marka zwykły czas teraźniejszy, a u Łukasza czas gramatyczny perfectum tego samego czasownika. Obydwa czasy gramatyczne są wzajemnie komplementarne: Jezus odpuszcza grzechy ze skutkiem natychmiastowym.

6 i 8 „Rozumować” (dialogidzomai) – czasownik ten, wspólny u obydwu ewangelistów, zawiera rdzeń wyrazu logos, tłumaczonego m.in. polskim słowem „rozum”. Faryzeusze próbują ludzkim rozumem przechytrzyć i przegadać Samego Boga, ukazującego Swoje Rozumne Słowo (Logos, 2!)

7 U Łukasza „Sam Bóg”, a u Marka „Jeden Bóg”: znowu warto obydwie wersje połączyć, a z ich zestawienie rzuca światło na tajemnice Trójcy Świętej i Bóstwa Jezusa.

8 W kontekście wersetu 7 oraz powyższego komentarza warto byłoby rozważyć, czy w zwrocie „poznawszy duchem Swoim” („Duchem Swoim”?) chodzić mogłoby o Samego Ducha Świętego.

9-11 Wersety te, z niezrozumiałym i dziwacznym na pierwszy rzut oka powtórzeniem czasownika legein „mówić, zbierać” (który to jest zresztą czasownikowym odpowiednikiem rzeczownika logos...), są bardzo podobne do wersji Łukaszowej. Przy lekturze obydwu Ewangelii pojawia się to samo pytanie: czy Pan Jezus cytuje swoje własne słowa, czy też wypowiada je On aktualnie, tu i teraz, hic et nunc – z tą ważną różnicą u Marka, że tutaj Jezus mówi w czasie teraźniejszym „Syn Człowieczy mówi paralitykowi «Mówię Ci, wstań (...)»”, co u Łukasza następowało w czasie przeszłym – „Syn Człowieczy powiedział paralitykowi «Mówię Ci, wstań (...)»” Ta pozorna czasowa niekonsekwencja wydaje się dodatkowo uzasadniać interpretację przedstawioną w komentarzu do wersetu Łk 5,24: jest to jednocześnie autocytat Jezusa oraz wypowiedź hic et nunc, ponieważ w tym miejscu załamuje się linearność czasu przedstawionego w Ewangelii: Jezus mówiąc o Sobie, że mówi, objawia ponadczasowe, nieskończone źródło wypowiadającego Samego Siebie Logosu.