środa XXXI tygodnia w ciągu roku

Łk 14, 25-33
Przekład: 

25 Współpodróżowały zaś z Nim tłumy liczne. I obróciwszy się, powiedział do nich:

26 „Jeżeli ktoś przychodzi do Mnie i nie nienawidzi ojca swojego własnego i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, jeszcze zaś i duszy swojej własnej, nie może być moim uczniem.

27 Ktokolwiek nie dźwiga krzyża swojego i przychodzi za mną, nie może być moim uczniem.

28 Kto bowiem z was, chcąc wieżę zbudować, pierwej usiadłszy, nie przelicza nakładu, czy ma na [jej] skompletowanie, 29 aby skoro położy fundament i nie ma siły wykończyć, wszyscy oglądający nie zaczęli się naigrawać, 30 mówiąc że: Ten człowiek począł budować i nie miał siły wykończyć!

31 Albo który król, wyruszający z innym królem spotkać się na wojnie, usiadłszy pierwej, nie naradzi się, czy mocny jest w dziesięć tysięcy wyjść z dwudziestoma tysiącami nań idącemu?

32 Jeżeliż zaś inaczej, jeszcze kiedy jest on daleko, starszyznę posławszy, prosi o to, [co] ku pokojowi.

33 Tak więc wszystek z was, który nie jest oddzielony od wszystkich swoich podrzędności, nie może być moim uczniem”.

Uwagi: 

Dzisiejsze czytanie zostało już skomentowane jako Ewangelia XXIII niedzieli w ciągu roku C.