6 października

Łk 11,5-13
Przekład: 

5 I powiedział do nich: „Kto z was, [jeżeli] będzie miał przyjaciela i przyjdzie do niego o północy, i powiedziałby mu: Przyjacielu, użycz mi trzech chlebów, ponieważ przyjaciel mój przystał z drogi ku mnie i nie mam czego mu podać!...

7 I ów z wewnątrz, rozsądziwszy, powiedziałby: Nie przydawaj mi trudów! Brama już zamknięta została jest i dzieci moje ze mną są na posłaniu. Nie mogę powstawszy dać tobie...

8 Mówię wam, jeżeli nawet nie da mu, powstawszy, przez to, że jest przyjacielem jego, to przez bezwstyd, zbudziwszy się, da mu, ile potrzebuje.

9 I ja wam mówię: Proście i będzie wam dane, szukajcie i znajdziecie, kołaczcie i będzie wam otwarte.

10 Wszystek bowiem proszący bierze i szukający znajduje, i kołaczącemu będzie otwarte.

11 Którego zaś z was ojca poprosi syn o rybę i zamiast ryby węża mu [ojciec] przekaże?

12 Albo i poprosi o jajko, [a] przekaże skorpiona?

13 Jeżeli więc wy, [jako] nikczemni poczynając, wiecie [jak] dary dobre dawać dzieciom waszym, ileż więcej Ojciec z nieba da Ducha Świętego proszącym Go?

Uwagi: 

Dzisiejsze czytanie zostało już skomentowane jako druga część Ewangelii XVII niedzieli w ciągu roku.