XX niedziela w ciągu roku – raz dwa trzy płoniesz ty

Łk 12,49-53
Przekład: 

49 Ogień przyszedłem rzucić na ziemię i ileż chcę, by został już rozpalony!

50 Zanurzeniem zaś mam być zanurzony i jakże jestem uciśniony, aż się spełni!

51 Zdaje się wam, że pokój stałem się przydać na ziemi? Nie, mówię wam, ale rozdział!

52 Będzie bowiem od teraz pięciu w jednym domu rozdzielonych, trzech przeciw dwóm i dwóch przeciw trzem.

53 Rozdzielą się ojciec przeciw synowi i syn przeciw ojcu, matka przeciw córce i córka przeciw matce, teściowa przeciw synowej swojej i synowa przeciw teściowej.

Uwagi: 

49 „Ileż chcę, by” (ti thelo ei) – miejsce bardzo trudne do przełożenia, dosłownie brzmiałoby po polsku minej więcej: „o co chcę, czy”...

50 „Zanurzenie” (baptisma) – przekład dosłowny, również „chrzest”.

51 „Stałem się przydać” (paregenomen dounai) – przekład powstał przez odebranie przedrostka jednemu czasownikowi i dodanie go drugiemu, w oryginale „przystałem się dać”, co jest wierniejsze, jednak zmieniałoby znaczenie polskiego czasownika „przystać”, który tutaj nie znaczy „zgodzić się”, „dołączyć”, ale raczej „stać się przy”.

„Na ziemi” (en te ge) – dosłownie „w ziemi”.

52 i 53 „Przeciw” (epi) – można jeszcze bardziej dosłownie przełożyć polskim przyimkiem „na”, z odcieniem wrogości, tak jak np. przy czasowniku „napadać na”: „trzech na dwóch i dwóch na trzech, ojciec na syna i syn na ojca...”

„Trzech przeciw dwóm i dwóch przeciw trzem” (treis epi dysin kai dyo epi trisin) – można jednak również przełożyć „trzy przy dwóch i dwa przy trzech”, co w połączeniu z liczebnikiem „jeden” (heis) przy słowie „dom” nasuwa skojarzenie z opisem stworzenia w Platońskim Timajosie.