czwartek V tygodnia w ciągu roku – kobiety, psy i Grecy

Mk 7,24-30
Przekład: 

24 Stamtąd zaś powstawszy, odszedł w granice Tyru. I wszedłszy do domostwa chciał, by nikt nie poznał, i nie mógł się ukryć.

25 Lecz zaraz, usłyszawszy o Nim, kobieta której córeczka miała ducha nieczystego, przyszedłszy upadła do Jego stóp.

26 Kobieta zaś była Greczynką, Syrofenicjanką rodem, i prosiła Go, aby demona wyrzucił z jej córki.

27 I mówił jej:

„Odpuść pierwej nasycić się dzieciom, nie jest bowiem pięknie wziąć chleb dzieci i rzucić psiakom”.

28 Ta zaś rozsądziła i mówi Mu:

„Panie, i szczenięta pod stołem jedzą z okruchów dzieci!”

29 I powiedział jej:

„Przez ten logos odejdź, wyszedł jest z córki twojej demon”.

30 I odszedłszy do domu swojego znalazła dziecko rzucone na łóżku i że demon jest wyszedł.

Uwagi: 

Dzisiejsza rozmowa została już przełożona i skomentowana w przekazie Ewangelii Mateuszowej.

26 „Greczynką” (Hellenis) – proponuję przekład dosłowny, mimo że na podstawie syrofenickiego pochodzenia kobiety oraz Ewangelii Mateusza (Mt 15,22), gdzie jest ona nazwana „kananejską”, niektórzy tłumaczą tutaj ten wyraz, interpretując, odpowiednikami polskiego słowa „poganka” (por. np. Wlg: mulier gentilis Syrophoenissa). Przynależność narodowa, podobnie jak i dzisiaj, w starożytności nie była jednak określana tylko i wyłącznie przez rasowe pochodzenie, a w dzisiaj odczytywanym fragmencie Ewangelii Marka Syforenicjanka jest również przedstawicielką kultury greckiej (29!)

27„Psiakom” (kynariois) oraz 28 „szczenięta” (kynaria) – to samo słowo, wyjątkowo przetłumaczone tutaj dwoma różnymi polskimi odpowiednikami. Jest to zdrobnienie od wyrazu „pies” (kyon), który ma w Nowym Testamencie bardzo negatywne konotacje (Mt 7,6; Fil 3,2; 2 P2,22; Ap 22,15) i określa psa ulicznego, półdzikiego lub wręcz dzikiego, żyjącego poza obrębem domu (oikos). Tutaj natomiast chodzi o mieszkające w domu niewielkie psy, które były w starożytności traktowane jak zwierzęta rodzinne, z sympatią i życzliwością podobną do tej, jaką dzisiaj darzymy udomowione zwierzaki. Można też ewentualnie rozumieć, że „szczenięta” (kynaria) to właśnie dzieci „psów” (kynes), ale niekoniecznie skazane na psią moralność i dzikie, nieokrzesane pogańskie obyczaje.

29 „Przez ten logos” (dia touton ton logon) – przez tę „rozumną mowę”, co w odniesieniu do greckiej kobiety wydaje się szczególnie wymowne: Ewangelia Marka, w przeciwieństwie do Mateuszowej, podkreśla tutaj przede wszystkim nie wiarę, lecz trzeźwy i wrażliwy rozum Greczynki. Można też miejsce to odnieść do Janowego Prologu: Jezus wyrzuca pogańskiego demona, a Wcielony Logos zostaje przyjęty właśnie przez pogankę, ukształtowaną przez grecką kulturę (por. J 1,11-12).

30 „Rzucone” (beblemenon) oraz „że jest wyszedł” (ekeslelythos) – dwa imiesłowy czasu gramatycznego perfectum. Dla zachowania konstrukcji imiesłowowej trzeba by drugi z nich przełożyć tutaj niezręcznym neologizmem „wyszedłszego”.