Uroczystość Najświętszej Bożej Rodzicielki Maryi – rok znowu nowy

Łk 1,15-21
Przekład: 

Wersety 15-20 zostały już przełożone i omówione jako: Ewangelia bożonarodzeniowej mszy o świcie (omówiona razem z Ewangelią pasterki – mszy o północy).

21 I kiedy wypełniło się dni osiem, aby Go obrzezać, i nazwane zostało imię Jego Jezus, nazwane przez anioła przed poczęciem Jego w łonie.

 

Uwagi: 

21 Obrzezanie jest nakazane przez prawo Starego Przymierza i stanowi sposób realizacji tego Przymierza ze strony człowieka (Rdz 17,1-12), jest znakiem przysięgi, w której Bóg obiecał Abrahamowi niezliczone potomstwo. Werset dzisiejszy nawiązuje do Łk 1,31, gdzie anioł mówi do Maryi, że „pocznie […] i nazwie imię Jego Jezus”. O znaczeniu tego Imienia i o nadaniu Go w Ewangelii Mateuszowej pisałem natomiast tutaj.

„Wypełniło się” - eplesthesan. Słowo nawiązuje do wyrazu „pełnia” (pleroma – por J 1,16; Gal 4,4).

eklethe – „nazwane zostało” – jest to tzw. passivum divinum lub theologicum czyli strona bierna czasownika – tutaj „nazwać” (kaleo) – która, przemilczając wykonawcę czynności, wskazuje jednak wyraźnie na Boże działanie, podkreślając w ten sposób niewysłowione misterium Opatrzności. Takich form jest w Nowym Testamencie bardzo dużo. Ta jest o tyle szczególna, że imię nadają Jezusowi tutaj także ziemscy Jego rodzice.

klethen – imiesłów strony biernej, również passivum divinum, znowu jednak użyte w bardzo szczególny sposób, bo nadanie imienia powiązane jest tym razem z działaniem anioła. Klethen to forma analogiczna i nawiązująca do rethen – imiesłowu innego czasownika, nazywającego słowo Boże wypowiadane przez proroka, a pojawiającego się np. w wersecie Mt 1,22, gdzie proroctwo określone tym imiesłowem dotyczy właśnie Imienia Jezus.

Czasownik kaleo znaczy też „nazywać coś” w zwyczajnym sensie tego słowa, a także „wołać”. Imiona w kulturze Starego Testamentu zawsze mają znaczenie, nie różnią się więc – jako części mowy, co zresztą w gramatyce hebrajskiej obowiązuje także i dzisiaj – od pospolitego rzeczownika. Nadaniem imienia było więc także, przynajmniej w pewnym sensie, „po prostu” nazwanie czegoś jakimś rzeczownikiem. W Ewangelii Mateusza (Mt 1,21) anioł mówi we śnie Józefowi (już po poczęciu przez Maryję), że ma on nadać Dziecięciu Imię Jezus. Anioł ukazujący się we śnie Józefowi potwierdza więc Imię (i tym samym powtórnie nazywa), którego nadanie anioł (czy ten sam Gabriel?) powierzył wcześniej Maryi podczas zwiastowania, opisanego w Ewangelii Łukasza (Łk 1,31).

Analogiczna zbieżność objawienia imienia małżonkom dotyczy także imienia Jana Chrzciciela – obydwoje znają je bez konsultacji, co powoduje zadziwienie ich krewnych (Łk 1,60-65).

Obrzezanie dokonuje się ósmego dnia, który w chrześcijaństwie, jako ósmy dzień tygodnia, jest dniem końca i nowego początku świata – powrotu do wieczności, paruzji. Dzień ósmy jest pierwszym dniem (niedzielą), powtórzoną jako pierwszy dzień następnego, nowego tygodnia – nowego stworzenia.

Powtórzenie to – nałożenie się czasu i wieczności – można też odczytać w powtórnym nadaniu imienia Jezusowi. Otrzymuje On imię ósmego dnia, ale imię to zostało Mu już dane wcześniej, zanim począł się On w łonie matki, przez anioła mówiącego do Maryi (Łk 1,31), a także zostało ono powtórzone Józefowi (Mt 1,22).  Zostało więc nadane, skoro aniołowie istnieją poza czasem i niezależnie do ludzi przemówili, w wieczności. Aniołowie wypowiadają je wiecznie, a ich objawienie Maryi i Józefowi było już powtórzeniem wieczności, zanim Imię Jezus znalazło się na ustach jakiegokolwiek człowieka.

Analogiczną symbolikę ma także sam dzień dzisiejszy czyli Oktawa Bożego Narodzenia: starożytną chrześcijańską tradycją jest powtarzanie obchodów największych uroczystości ósmego dnia. W ten sposób w doczesnym czasie celebruje się – przez powtórzenie – Boże Wcielenie, dzięki któremu doczesne stworzenie zostaje przyłączone do ponadczasowej wieczności. Ludzkie powtórzenie celebracji święta jest bowiem – aż i zaledwie zarazem – powtórzeniem powtórzenia nieustannie powtarzającej się celebracji anielskiej.